Pszczółka Start lepsza od HydroTrucka

Pszczółka Start Lublin pewnie pokonała HydroTrucka Radom 86:78 w ostatnim niedzielnym spotkaniu Energa Basket Ligi.

Gospodarze na początku mogli liczyć na trójki Martinsa Laksy i Yannicka Franke, przez co prowadzili 8:2. Filip Zegzuła oraz Jabarie Hinds sprawiali, że HydroTruck po chwili był już bardzo blisko. Pod koszami niezwykłą aktywnością wykazywał się Kacper Borowski, ale rywale ciągle skutecznie odpowiadali. Ostatecznie po trafieniu z dystansu Franke po 10 minutach było jednak aż 29:19. W drugiej kwarcie obie drużyny miały problemy ze skutecznością, co oznaczało, że mecz już nie był aż tak ofensywny. Sytuację cały czas starał się zmieniać Hinds i rzeczywiście po części odrabiał straty. Kolejne akcje Dziemby i Laksy dawały jednak lublinianom sporo spokoju. Dzięki trafieniu Kamila Łączyńskiego pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 46:35.

Trzecią kwartę gospodarze rozpoczęli od serii 5:0 i powoli kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Jabarie Hinds dwoił się i troił, ale to ciągle było zdecydowanie za mało na przeciwników. Później do ataku włączył się Roberts Stumbris, a ekipa trenera Roberta Witki przegrywała już tylko pięcioma punktami. Dzięki akcji Kacpra Borowskiego lublinianie po 30 minutach prowadzili 66:57. W kolejnej części meczu Pszczółka Start zanotowała serię 9:0 i po trafieniu Mateusza Dziemby miała nawet 15 punktów przewagi. Tego HydroTruck nie był już w stanie odrobić. Ostatecznie zespół trenera Davida Dedka zwyciężył 86:78.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Yannick Franke, który rzucił 24 punkty. W ekipie gości wyróżniał się Jabarie Hinds z 24 punktami, 3 zbiórkami i 4 asystami.

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki