„Cały zespół po tej przegranej umiał się podnieść” – mówi Julia Tyszkiewicz

Ślęza Wrocław po ośmiu porażkach z rzędu, przełamała się w Gdyni i wysoko 109:59 pokonała GTK. Zwycięstwo to ogromna zasługa Julii Tyszkiewicz, która w ciągu 23 minut spędzonych na parkiecie zdobyła 26 punktów – trafiając przy tym 8 razy zza linii 6,75!

Wrocławska Ślęza obecnego sezonu nie może zaliczyć do udanych, gdyż dopiero po wczorajszej wygranej nad GTK Gdynią udało się przerwać pasmo porażek. Fatalna postawa drużyny z Dolnego Śląska trwała aż od 28 października 2020 roku, gdzie przytrafiła się porażka po walce z CTL Zagłębiem Sosnowiec. Kolejne porażki notowane były kolejno z drużynami z Gdańska, Bydgoszczy, Gdyni, Polkowic, Gorzowa Wielkopolskiego, Lublina czy też ta bardzo niespodziewana 6 stycznia br. w Toruniu.

W meczu z Energą nie zagrała liderka zespołu trenera Arkadiusza Rusina – Alesia Sutton (19,3pkt/m). Brak Amerykanki był bardzo widoczny, a cała drużyna zagrała na słabej (34%) skuteczności z gry. Po tak słabym spotkaniu, wygrana w Gdyni nie była pewna ale Ślęza pokazała w nim „pazur”. Bardzo dobrze zagrała wspomniana Julia Tyszkiewicz, która była najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu (26 punktów, 8×3) oraz Nikola Dudasova (21 punktów, 14 asyst, 9 zbiórek). Dobrze wypadła również Nina Dedić (13 punktów, 6 zbiórek), która od początku sezonu gra dosyć słabo. Cała drużyna zagrała na 67% skuteczności oraz trafiła aż 15/23 za trzy punkty.

– Spotkanie z GTK Gdynią było dla nas niesamowicie ważne, gdyż chciałyśmy się jak najszybciej odbudować po porażce z Energą Toruń. Cały zespół po tej przegranej umiał się podnieść oraz zagrać na bardzo dobrej skuteczności. Było to też jedno z takich spotkań, gdzie wszystko nam wychodziło, gdzie dobrze dzieliłyśmy się piłką i oby było takich meczów więcej w naszym wykonaniu – mówi Julia Tyszkiewicz.

– Przed spotkaniem z GTK powiedziałyśmy sobie, że nie ma innej opcji niż wygrać ten mecz i najlepiej jak największą ilością punktów aby zbudować tą pewność siebie. Udało nam się to zrealizować, jestem bardzo dumna z całego zespołu i czekam na kolejne mecze – dodaje.

Wygrana 109:59 z GTK Gdynią była kolejną bardzo wysoką porażką zespołu prowadzonego przez Jelene Skerović, jednak sama rywalizacja w ekstraklasie to marzenie wielu młodych zawodniczek.

– Co do zespołu z Gdyni, to są to młode zawodniczki i tylko można im zazdrościć takiej szansy na ogrywanie się w ekstraklasie. Naprawdę każda zawodniczka w takim wieku, marzy o tym aby móc mieć za rywala przeciwniczki na bardzo wysokim poziomie. Ogromne brawa dla nich, że w każdym meczu chcą walczyć, walczą i bardzo się starają.

Przed Ślęzą w styczniu jeszcze cztery spotkania (z Enea AZS Poznań, CTL Zagłębie Sosnowiec, DGT AZS Politechnika Gdańska oraz CCC Polkowice). Szczególnie ważne będą starcia z Enea AZS, Politechniką Gdańską oraz Zagłębiem, gdyż to właśnie z tymi drużynami rozegra się bezpośrednia walka o awans do fazy play – off.

– Przed nami teraz bardzo ważne spotkania i dosyć intensywny terminarz, tak więc już od dzisiaj zaczynamy pracować aby być w 100% przygotowanym. Na te mecze które na nas czekają, musimy wyjść bardzo skupione i zdeterminowane – kończy Tyszkiewicz.

Źródło: Tauron Basket Liga Kobiet