Polpharma walczyła, WKS Śląsk górą

Polpharma Starogard Gdański przez większość meczu ambitnie walczyła, ale ostatecznie musiała uznać wyższość WKS Śląska Wrocław 87:103 w ostatnim sobotnim spotkaniu Energa Basket Ligi.

Starogardzianie całkiem nieźle rozpoczęli to spotkanie, a po trafieniach Joe Furstingera i Jamesa Washingtona było 8:4. Dość długo udawało im się nawet utrzymywać przewagę, ale rywale zdołali odrobić straty, a po trójce Elijaha Stewarta wyszli na prowadzenie. Ostatecznie po 10 minutach i rzutach wolnych Ivana Ramljaka to WKS Śląsk prowadził 26:21. W drugiej kwarcie wrocławianie uciekali nawet na 14 punktów po trafieniach Bena McCauleya i Kyle’a Gibsona. Polpharma ciągle goniła wynik – po rzutach wolnych Sebastiana Kowalczyka zbliżyła się nawet na dwa punkty. Pierwsza połowa zakończyła się jednak wynikiem 52:47 dla przyjezdnych.

W trzeciej kwarcie gospodarze znowu zbliżali się na zaledwie dwa punkty, ale ekipa trenera Olivera Vidina po akcji Ivana Ramljaka szybko uciekała nawet na dziewięć. Reagował na to trudnymi rzutami Trevon Allen, ale Aleksander Dziewa był nie do zatrzymania pod koszami. Swoje robił też Elijah Stewart i nawet mimo tego, że Polpharma pokazywała ogromną ambicję, to wrocławianie po 30 minutach prowadzili 78:72. W kolejnej części meczu WKS Śląsk przede wszystkim kontrolował wydarzenia na parkiecie. Dwoił i troił się jednak Allen, a po jego kolejnych punktach Polpharma ponownie zbliżyła się na dwa punkty. Na więcej rywale już nie pozwolili, a wkrótce po trójce Kyle’a Gibsona różnica wynosiła już 12 punktów. Ostatecznie wygrali aż 103:87.

Najlepszym graczem gości był Elijah Stewart z 30 punktami, 5 zbiórkami i 2 blokami. 22 punkty dla gospodarzy rzucił Trevon Allen.

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki