GTK zaskakiwało, ale to Zastal Enea wygrał w Gliwicach

GTK szczególnie w pierwszej połowie potrafiło zaskoczyć mistrzów Energa Basket Ligi, ale ostatecznie to Zastal Enea BC Zielona Góra wygrał w Gliwicach 92:86.

Gliwiczanie mogli być zadowoleni z rozpoczęcia spotkania, bo po trafieniach Szymona Szewczyka i Jordona Varnado prowadzili 7:4. Zastal Enea uaktywniał Geoffreya Groselle’a, ale w tym fragmencie to nie wystarczało. Ciągle świetny był Varnado, a trójka Szewczyka ustawiła wynik po 10 minutach na 26:17. Drugą kwartę GTK rozpoczęło od serii 10:2 i po kolejnej trójce Varnado miało aż 17 punktów przewagi! Zielonogórzanie zareagowali serią 8:0, co pozwoliło im wrócić do gry. Po późniejszych trójkach Cecila Williamsa i Łukasza Koszarka zbliżali się nawet na pięć punktów. Zespół trenera Matthiasa Zollnera zanotował kolejny zryw, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 53:42.

Od początku trzeciej kwarty zielonogórzanie wzięli się za odrabianie strat – po serii 14:3 i trafieniach Marcela Ponitki oraz Rolandsa Freimanisa był już remis! Po chwili trójka Iffe Lundberga dała tej ekipie prowadzenie. GTK zmieniało jeszcze sytuację rzutami Josha Perkinsa, ale ostatecznie dzięki akcjom Krisa Richarda po 30 minutach było 67:64 dla gości. W kolejnej części meczu gliwiczanie dalej “straszyli” rywali i po rzucie Varnado znowu mieli minimalną przewagę. Wszystko zmieniało się jednak bardzo szybko. W ważnych momentach nie zawodzili Lundberg, Groselle i Freimanis, czyli gwiazdy zespołu trenera Żana Tabaka. Ostatecznie Zastal Enea zwyciężył 92:86.

To był kolejny świetny mecz Geoffreya Grosella – Amerykanin zdobył 25 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Jordon Varnado z 22 punktami i 5 zbiórkami.

 

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki