MKS wygrał z HydroTruckiem

W ważnym meczu w dolnej części tabeli Energa Basket Ligi MKS Dąbrowa Górnicza pokonał HydroTrucka Radom 87:84.

MKS świetnie rozpoczął to spotkanie, a dzięki Malcomowi Rhettowi było już 7:0. Przyjezdni dość szybko nawiązali rywalizację, w czym pomagały trójki Danilo Ostojicia i Robertsa Stumbrisa. Później dzięki trafieniom Jabarie Hindsa radomianie zbliżyli się nawet na punkt. Akcja Lee Moore’a sprawiła, że po 10 minutach było 22:19. W drugiej kwarcie HydroTruck kilka razy zbliżał się na punkt – dzięki zagraniom Bretta Prahla oraz Dayona Griffina. Późniejsze trafienie Jakuba Zalewskiego dawało tej ekipie prowadzenie! Michał Nowakowski wraz z Elijah Wilsonem opanowali jednak sytuację. Po trójce Vyrenisa Cizauskasa pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 48:40.

W trzeciej kwarcie po rzutach Jabarie Hindsa oraz Danilo Ostojicia przyjezdni znowu byli blisko. Kolejne trójki musiał trafiać Elijah Wilson – one dawały sporo spokoju MKS. Za zdobywanie punktów musiał wziąć się również Andy Mazurczak – dzięki niemu dąbrowianie mogli myśleć o kontrolowaniu sytuacji. Po 30 minutach było 65:58. Zespół trenera Roberta Witki nie zamierzał się poddawać – zanotował rewelacyjną serię 15:0 w czwartej kwarcie i po trójce Marcina Piechowicza prowadził pięcioma punktami. Teraz to gospodarze musieli odrabiać straty. Pomagały w tym rzuty Lee Moore’a, a po podobnym trafieniu Wilsona MKS znowu miał przewagę. Końcówka była zacięta, ale ostatecznie to MKS zwyciężył 87:84.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Lee Moore, który zdobył 22 punkty, 4 zbiórki i 4 asysty. W ekipie gości wyróżniał się Jabarie Hinds z 24 punktami i 6 asystami.

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki