Emocjonująca końcówka w Gliwicach, górą MKS

Sporo działo się w końcówce niedzielnego meczu Energa Basket Ligi w Gliwicach! Ostatecznie MKS Dąbrowa Górnicza pokonał GTK 84:77.

Początek meczu układał się po myśli gości, którzy po trafieniach aktywnego Milivoje Mijovicia mieli pięć punktów przewagi. Bardzo szybko urosła ona nawet do dziesięciu punktów dzięki akcji Michała Nowakowskiego. GTK walczyło jednak o lepszy wynik i głównie dzięki Jordonowi Varnado oraz Szymonowi Szewczykowi po 10 minutach zbliżyło się do stanu 18:23. W drugiej kwarcie zespół trenera Alessandro Magro prowadził nawet 11 punktami po rzucie Andy’ego Mazurczaka. Gospodarze odpowiedzieli na jednak serią 7:0, znacznie zmniejszając straty. Niezwykle ważne akcje kończyli jednak Lee Moore oraz Wilson, a to oznaczało, że MKS kontroluje wydarzenia na parkiecie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 44:37.

Trzecia kwarta niewiele zmieniała. GTK starało się kierować sporo piłek do Jordona Varnado, ale ten nie zawsze był skuteczny. Ekipa z Dąbrowy Górniczej z kolei mogła z kolei liczyć na Mazurczaka i Mijovicia. Dużo energii gospodarzom później dodał jednak Shannon Bogues, a po trójce Daniela Gołębiowskiego zbliżyli się na trzy punkty. Po 30 minutach było tylko 57:54. W kolejnej części meczu do remisu doprowadził Szymon Szewczyk, a po chwili gliwiczanie prowadzili po rzutach wolnych Gołębiowskiego. Spotkanie zdecydowanie się wyrównało, a to oznaczało emocje do samego końca! W końcówce niezwykle ważne rzuty trafiali Mijović oraz Wilson, co ustawiało w lepszej sytuacji dąbrowian. Ostatecznie to MKS cieszył się ze zwycięstwa 84:77.

Najlepszym zawodnikiem gości był Lee Moore z 19 punktami, 11 zbiórkami i 6 asystami. Dla gospodarzy 19 punktów rzucił Jordon Varnado.

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki