Radić i Almeida świetni, Anwil ogrywa WKS Śląsk

“Święta wojna” dla Anwilu! Zespół z Włocławka pokonał WKS Śląsk Wrocław 93:78 w zaległym spotkaniu 4. kolejki Energa Basket Ligi.

Spotkanie trochę lepiej rozpoczęli goście, którzy po akcjach Ivana Ramljaka i Michała Gabińskiego prowadzili 10:5. Anwil, a szczególnie Ivica Radić, zaczął grać zdecydowanie lepiej, szybko odrobił straty, a po kolejnej akcji Chorwata miał sześć punktów przewagi. “Przebudził się” jednak Aleksander Dziewa, który był coraz bardziej skuteczny, a po trafieniu Ramljaka po 10 minutach było 23:21 dla przyjezdnych. W drugiej kwarcie WKS Śląsk miał już sześć punktów przewagi, ale włocławianie odpowiedzieli serią 7:0 i zdobyli przewagę. To nie robiło większego wrażenia na ekipie trenera Olivera Vidina. Bardzo ważne rzuty trafiał Kyle Gibson, a dzięki rzutom wolnym Strahinji Jovanovicia pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 49:41 na korzyść przyjezdnych.

Anwil w trzecią kwartę wszedł z nową energią. Nie do zatrzymania był Ivica Radić i to dzięki jego kolejnemu trafieniu włocławianie wyszli na prowadzenie! Niemoc WKS Śląska przełamał Kyle Gibson, ale nie pomagało to drużynie w dłuższej perspektywie. Dzięki trójkom Ivana Almeidy i Przemysława Zamojskiego po 30 minutach to gospodarze prowadzili 63:59. W kolejnej części spotkania drużyna z Wrocławia ciągle starała się być blisko, a po rzutach wolnych Dziewy przegrywała zaledwie punktem. Radić i Almeida rozgrywali jednak rewelacyjne spotkanie, a dzięki nim gospodarze uciekali na dziesięć punktów. Na to przyjezdni nie byli już w stanie zareagować. Ostatecznie Anwil zwyciężył 93:78.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Ivica Radić, który zdobył 24 punkty, 11 zbiórek i 3 asysty. W ekipie gości wyróżniał się Aleksander Dziewa z 16 punktami i 8 zbiórkami.

 

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki