Start znowu świetny! Tym razem lepszy od Kinga

Kolejny świetny mecz Startu w Energa Basket Lidze! Tym razem zespół z Lublina pokonał przed własną publicznością Kinga Szczecin 88:65.

Na początku spotkania to King narzucał swoje tempo gry i przez to utrzymywał małą przewagę. Odpowiadał na to głównie Tweety Carter, dzięki czemu gospodarze ciągle byli bardzo blisko. Ostatecznie jednak trafienia Dustina Ware’a oraz Jakuba Kobla sprawiły, że to ekipa trenera Łukasza Bieli prowadziła po 10 minutach 17:14. Start kolejną część meczu rozpoczął od małej serii 5:0 i wychodził na prowadzenie. To jednak nie załamywało gości, którzy mogli liczyć głównie na Clevelanda Melvina. Po jego akcji 2+1 mieli nawet cztery punkty przewagi. Nie do zatrzymania był jednak później Brynton Lemar, następnie swoje dokładał Carter – po jego trójce było 44:39 po pierwszej połowie.

W trzeciej kwarcie po małej serii 7:0 i trójce Mateusza Dziemby w kontrze ekipa trenera Davida Dedka miała nawet 10 punktów przewagi! Paweł Kikowski i Ben McCauley starali się na to reagować, ale to było zdecydowanie za mało na rozpędzonych gospodarzy. Efektowny alley-oop wykończony przez Kacpra Borowskiego ustawił wynik spotkania po 30 minutach na 63:54. Start w czwartej kwarcie przede wszystkim skupiał się na utrzymaniu przewagi – pomagały w tym asysty Grzegorza Grochowskiego, a także indywidualne akcje Bryntona Lemara. Po kontrze wykończonej przez Cartera drużyna z Lublina uciekła na 16 punktów. Ostatecznie zwyciężyła 88:65.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Brynton Lemar z 25 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami. W ekipie gości wyróżniał się Cleveland Melvin z 17 punktami i 7 zbiórkami.

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki