8. kolejka – wygrane faworytów z Polkowic, Gorzowa Wielkopolskiego, Sosnowca oraz Gdyni

Siódmą wygraną z rzędu zanotowała VBW Arka Gdynia, która nie miała problemów z pokonaniem Enea AZS Poznań. Wysokie zwycięstwa odniosły także CTL Zagłębie Sosnowiec, które rzuciło aż 106 punktów Enerdze Toruń oraz PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski z beniaminkiem GTK Gdynia.

Spotkanie w Gorzowie Wielkopolskim zakończyło się zgodnie z przewidywaniami, jednak młode i ambitne koszykarki GTK prowadził po 10 minutach gry (19:17). Jednak jeszcze przed dłuższa przerwą były wicemistrz Polski zbudował 6 – punktową przewagę (46:40). Po zmianie stron przyszedł decydujący moment spotkania, gdyż wygrana aż 30:9 trzecia kwarta zadecydowała także o wysokim zwycięstwie.

Liderką drużyny trenera z Gorzowa Wielkopolskiego była Megan Gustafson, która rzuciła 19 punktów oraz dodała do tego 4 zbiórki. Po 17 „oczek” zdobyły Borislava Hristova oraz Cheridene Green, a bardzo dobrze zagrała także Agnieszka Szott-Hejmej – 17 minut, 15 punktów (7/8 z gry) i 7 zbiórek.

Gorzowianki 29 punktów zdobyły po stratach rywalek, które wyraźnie przegrały również walkę na tablicach – 39:26.

Po drugiej stronie 16 punktów rzuciła Marta Marcinkowska, która dodała do tego 9 zbiórek. W zespole zabrakło m.in. Kamili Borkowskiej, która dostała „wolne” od lekarza.

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski – GTK Gdynia 93:66 (17:19, 29:21, 30:9, 17:17)

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski: Gustafson 19, Green 17, Hristova 17, Szott-Hejmej 15, Kaczmarczyk 12, Kobylińska 5, Doyle 5 (10as), Matkowska 3
GTK Gdynia: Marcinkowska 16, Bazan 14, Rudzka 11, Niemojewska 10, Żytkowska 6, Szmyrka 6, Homza 3

Grająca jeszcze bez zagranicznych wzmocnień Energa Toruń, wysoko przegrała w Sosnowcu z beniaminkiem EBLK. Już sam początek pokazał, która strona będzie tutaj dominowała i czego można się spodziewać w całym spotkaniu. Zagłębie w 5 minucie meczu prowadziło już 25:0, a pierwsze punkty przyjezdne zdobyły za sprawą Magdaleny Ziętary na 4 minuty i 36 sekund przed zakończeniem pierwszej kwarty. W kolejnych minutach nic się nie zmieniło w obrazie gry, a kolejne skuteczne akcje miejscowych dały pierwszą „setkę” w tym sezonie. Zespół z południa Polski aż 37 punktów zdobyło po stratach rywalek.

Liderką drużyny Adama Kubaszczyka była wracająca po kontuzji Tori Jarosz, która uzbierała double-double w postaci 18 punktów oraz 12 zbiórek. W zespole zagrała także sprowadzona aby wzmocnić strefę podkoszową Oumou Toure, która rzuciła 11 „oczek” oraz zebrała 3 piłki.

CTL Zagłębie Sosnowiec – Energa Toruń 106:35 (32:10, 26:7, 26:6, 22:12)

CTL Zagłębie Sosnowiec: Jarosz 18 (12zb), January 18, Wallace 17, Toure 11, Jasiulewicz 8, Czyżewska 8, Vucković 8, Wojtala 5, Jasnowska 2, Wojtylas 2
Energa Toruń: Podkańska 14, Pszczolarska 8 (10zb), Zietara 7, Brzezińska 3, Wiewiórska 2, Cieminska 1

W Gdyni w dalszym ciągu trwa seria i dominacji VBW Arki, która tym razem wysoko pokonała Enea AZS Poznań. Miejscowe 12 – punktowe prowadzenie, wypracowały już w pierwszych 10 minutach (28:16). By jeszcze przed dłuższą przerwą przewagę minimalnie powiększyć o dwa „oczka”. Po zmianie stron lekką przewagę osiągnęła drużyna z Poznania, która mogła liczyć na skuteczną grę Tiffany Brown oraz Gmrice Davis. Mistrz Polski jednak w ostatniej kwarcie, pokazał pazur i pozwolił rzucić drużynie trenera Grzegorza Zielińskiego zaledwie 8 punktów.

Aż 28 „oczek” w całym spotkaniu rzuciła Amalia Rembiszewska, a siódme z rzędu double-double zapisała na swoim koncie Laura Miskiniene – 12 punktów oraz 10 zbiórek.

VBW Arka Gdynia – Enea AZS Poznań 99:62 (28:16, 24:22, 20:16, 27:8)

VBW Arka Gdynia: Rembiszewska 28, Spanou 16, Kunek 13, Miskiniene 12 (10zb), Slamova 8, Kastanek 5, Balintova 5, Greinacher 3, Szymkiewicz 3, Podgórna 3, Morawiec 3
Enea AZS Poznań: Popović 17, Davis 12, Marciniak 11, Brown 10, Parzeńśka 4, Adamowicz 4, Piechowiak 3

19 punktów Aaryn Ellenberg-Wiley oraz double-double wysokich Dragany Stanković (12 punktów, 10 zbiórek) oraz Weroniki Telengi (13 punktów, 11 zbiórek), w głównej mierzy przyczyniło się do wysokiego zwycięstwa CCC nad gospodyniami z Gdańska. Drużyna Politechniki po pierwszych 10 minutach przegrywała (20:25), jednak już w drugiej kwarcie coraz bardziej widoczna była różnica poziomów jaka dzieli oba zespoły. „Pomarańczowe” po 20 minutach prowadziły 41:27, by po zmianie stron i kolejnych trafieniach m.in. Ellenberg-Wiley oraz Gajdy prowadzić już 58:34 w 25 minucie meczu. W ostatniej kwarcie gra się wyrównała, jednak kto zgarnie dwa „oczka” w tym spotkaniu było wiadome już wcześniej.

Drużyna trenera Karola Kowalewskiego aż 26 punktów zdobyła po stratach rywalek, przy zaledwie 7 – punktowym dorobku rywalek. Głównym problemem zespołu z Gdańska w dniu dzisiejszym była także skuteczność, która wynosiła zaledwie 33% za 2 oraz 23% za 3.

DGT AZS Politechnika Gdańska – CCC Polkowice 57:89 (20:25, 7:16, 14:29, 16:19)

DGT AZS Politechnika Gdańska: Davis 14, Bujniak 13, Ossowska 11, Hamblin 6, Strzelczyk 5, Pyka 4, Stawicka 1, Rymarenko 1
CCC Polkowice: Ellenberg-Wiley 19, Hampton 16, Gajda 13, Telenga 13 (11zb), Stanković 12 (10zb), Drop 7, Tomaszewicz 3, Siemienas 2, Grabska 2, Gertchen 2

Źródło: Tauron Basket Liga Kobiet