Emocje w Gliwicach! GTK lepsze od Pszczółki Startu

Pszczółka Start goniła wynik w Gliwicach, ale ostatecznie GTK wygrało z ekipą wicemistrzów Energa Basket Ligi 85:80.

Gospodarze bardzo dobrze weszli w to spotkanie – po trójkach Szymona Szymańskiego i Jordona Varnado było już nawet 11:4. Dopiero późniejszy zryw Lestera Medforda i Sherrona Dorsey-Walkera pozwolił lublinianom na nawiązanie rywalizacji. Dodatkowo, kontuzji doznali Kamil Łączyński i Josh Sharma, co utrudniało sytuację zespołu trenera Davida Dedka. Po rzutach Szymańskiego po 10 minutach było 22:18. Kolejne trafienia Varnado w drugiej kwarcie pozwoliły GTK ponownie uciekać na siedem punktów. Medford i Dziemba starali się na to odpowiadać pojedynczymi akcjami, ale dzięki rzutom Terry’ego Hendersona i Daniela Gołębiowskiego gliwiczanie prowadzili nawet 12 punktami. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 49:35.

Od trzeciej kwarty Pszczółka Start musiała radzić sobie bez trenera Dedka, który opuścił boisko po drugim faulu technicznym. Nadal nie do zatrzymania był Varnado, dobrze grał Henderson, a w pewnym momencie gospodarze mieli już 20 punktów przewagi. Martins Laksa starał się na to jeszcze odpowiadać trójkami, ale ekipa trenera Matthiasa Zollnera kontrolowała sytuację. Po 30 minutach było 69:56. Na początku kolejnej części spotkania trójka Laksy zbliżyła lublinian na 10 punktów. Później goście grali jeszcze lepiej – a po akcjach Moore’a i Dziemby przegrywali już tylko trzema punktami! Mecz zdecydowanie się wyrównał, a obie drużyny do samego końca walczyły o zwycięstwo. Kluczową akcję wykonał Josh Perkins, a później dołożył jeszcze ważny rzut wolny. Ostatecznie GTK zwyciężyło 85:80.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Jordon Varnado z 22 punktami. W zespole gości wyróżniał się Lester Medford z 20 punktami, 6 asystami i 3 zbiórkami.

 

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki