3. kolejka: Komplet zwycięstw przyjezdnych

W pierwszym meczu 3. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet, Enea AZS Poznań bez problemów pokonał w Gdyni GTK 79:60. W dwóch pozostałych spotkaniach wysokie zwycięstwa odniósły zarówno VBW Arka Gdynia, jak i CCC Polkowice.

W Gdyni początek spotkania był wyrównany i żadna ze stron nie potrafiła wypracować bezpiecznej przewagi. Wszystko zmieniło się już w drugich 10 minutach, gdzie to przyjezdne szybkimi i skutecznymi akcjami powoli przejmowały inicjatywę. Tym sposobem po trafieniach Popovic oraz za trzy punkty Brown na dłuższą przerwę Enea AZS schodził z 12 -punktowym prowadzeniem – 43:31.

Po zmianie stron obraz gdy nie uległ zmianie i w dalszym ciągu to zespół trenera Grzegorza Zielińskiego miał inicjatywę. Oprócz Brown coraz częściej do kosza trafiała także wspomniana Popovic (łącznie 17 punktów), co w 33 minucie dało wynik 69:54. W młodym zespole z Gdyni liderkami były Kamila Borkowska (17 punktów i 16 zbiórek) oraz Julia Niemojewska (16 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst).

Tym samym Enea AZS odniósł już drugie zwycięstwo w tegorocznym sezonie i po raz drugi pokazał, że może się liczyć w walce o fazę play-off. Niestety już w pierwszej kwarcie parkiet z powodu kontuzji opuścić musiała Liliana Banaszak.

Przed rozpoczęciem spotkania Julia Adamowicz z Enea AZS Poznań została wybrana najlepszą zawodniczką 1. tygodnia Energa Basket Ligi Kobiet. Nagrodę, kartę podarunkową o wartości 500 zł ufundował Sponsor Energa Basket Ligi Kobiet – Grupa Lotos.

GTK Gdynia – Enea AZS Poznań 60:79 (16:18, 15:25, 17:17, 12:19)

GTK Gdynia: Borkowska 17 (16zb), Niemojewska 16, Żytkowska 10, Marcinkowska 7, Szulc 5, Makurat 3, Smzyrka 2
Enea AZS Poznań: Popovic 17, Adamowicz 12, Brown 11, Marciniak 10 (11zb), Davis 9, Parzeńśka 7, Banaszak 6, Nowicka 4, Stefańczyk 3

W Toruniu po raz pierwszy w tym sezonie na parkiet wyszły koszykarki CCC Polkowice, które w dwóch pierwszych kolejkach musiały mieć przymusowe „wolne”. Spotkanie z Energą od samego początku stało pod znakiem przewagi zespołu Karola Kowalewskiego, który po 10 minutach prowadził już 25:8. W kolejnych minutach przewaga i dominacja CCC jeszcze bardziej rosła i na dłuższą przerwę „Pomarańczowe” schodziły prowadząc już 43:18.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a wciąż mająca problemy ze skutecznością drużyna gospodyń (16% z gry) nie była w stanie nic zrobić. Ostatnią kwartę przyjezdne rozpoczęły od serii 21:0, co dało ostatecznie 62 – punktowe zwycięstwo. Na uwagę zasługuje 19 punktów (5×3), 5 asyst oraz 4 zbiórki Julii Drop, która była najskuteczniejszą koszykarką CCC.

Energa Toruń – CCC Polkowice 30:92 (8:25, 10:18, 10:16, 33:2)

Energa Toruń: Fitzgerald 14, Podkańska 6, Grzenkowicz 5, Zietara 3, Lewis 2
CCC Polkowice: Drop 19, Hampton 14, Stanković 13, Gertchen 9, Ellenberg 9, Telenga 8, Siemienas 6, Gajda 5, Tomaszewicz 5, Grabska 3, Glomazic 1

W Lublinie po raz pierwszy na wyjeździe w tym sezonie sprawdził się Mistrz Polski, który bez problemów pokonał Pszczółkę Polski-Cukier AZS UMCS Lublin. Po pierwszej kwarcie i celnych rzutach Barbory Balintovej VBW Arka prowadziła 26:15, by w kolejnych minutach jeszcze bardziej ją powiększyć – 46:29.

Zmiana stron nic nie zmieniła w obrazie gry, gdyż w dalszym ciągu skutecznie grały przyjezdne. Gdy zza linii 6,75 trafiła kolejno Alice Kunek oraz Kamila Podgórna i tak już wysokie prowadzenie zostało jeszcze bardziej powiększone – 64:36. Gospodynie nie miały w dniu dzisiejszym kim odpowiedzieć na skuteczną grę rywalek, gdyż ani Morgan Bertsch (7 punktów, 2/11) ani Elisabeth Pavel (4 punkty, 2/7) nie potrafiły pomóc swojej drużynie. Jedyną koszykarką w talii Krzysztofa Szewczyka, która rzuciła dwucyfrową ilość punktów była Martina Fassina – 19.

W zespole VBW Arki po raz kolejny bardzo dobre spotkanie zagrała Laura Miskiniene, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 10 punktów oraz 17 zbiórek. Liderka natomiast była Alice Kunek, rzucając 20 „oczek”.

– Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz i tak też było. Zespół z Gdyni jest najlepszym zespołem w Polsce na tę chwilę. Miał przewagę fizyczną na każdej pozycji, to było dzisiaj widoczne. Chcieliśmy zaryzykować, postawić obronę strefową. Jednak nie do końca to się sprawdziło. Do tego doszedł brak skuteczności. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli chcemy sprawić niespodziankę, ta skuteczność musi być na dobrym poziomie, a tego dzisiaj zabrakło – mówił po meczu Krzysztof Szewczyk.

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin – VBW Arka Gdynia 56:83

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin: Fassina 19, O’Neill 8, Bertsch 7, Sklepowicz 5, Milazzo 5, Pavel 4, Poboży 4, Duchnowska 2, Trzeciak 2
VBW Arka Gdynia: Kunek 20, Balintova 16, Spanou 10, Miskiniene 10 (17zb), Rembiszewska 7, Kastanek 5, Slomova 5, Greinacher 4, Podgórna 3, Szymkiewicz 3

Źródło: Tauron Basket Liga Kobiet