Szóste zwycięstwo Stelmetu Enei

Stelmet Enea ciągle niepokonany w Energa Basket Lidze! Tym razem zielonogórzanie pokonali MKS Dąbrowa Górnicza 95:79.

Mecz na początku był bardzo wyrównany, a było to możliwe dzięki niezłej grze Andy’ego Mazurczaka, który asystował i zdobywał punkty. Później jednak coraz lepiej prezentowali się Gabriel Lundberg oraz Geoffrey Groselle, a Stelmet Enea dość szybko uciekał na siedem punktów. Starał się na to reagować Sacha Killeya-Jones, ale po 10 minutach było 24:18. Lee Moore w drugiej kwarcie chciał nawiązać rywalizację. Bardzo aktywny był jednak Blake Reynolds, następnie po trafieniu Groselle’a zielonogórzanie mieli ponownie dziewięć punktów przewagi. Ostatecznie po pierwszej połowie zespół trenera Żana Tabaka prowadził 45:37.

W trzeciej kwarcie w ataku coraz lepiej radził sobie Marcel Ponitka, a Stelmet Enea starał się kontrolować wydarzenia na parkiecie. Po trójce Blake’a Reynoldsa uciekał nawet na 14 punktów. Mikołaj Ratajczak oraz Lee Moore pojedynczymi akcjami zmniejszali różnicę, ale trójki Janisa Berzinsa i Gabriela Lundberga sprawiły, że po 30 minutach było 74:58. Na początku kolejnej części spotkania MKS starał się jeszcze nawiązać walkę, ale pod koszami nie do zatrzymania był Groselle. Aktywny ciągle był też Ponitka i nawet kolejne trójki Moore’a niewiele mogły już zmienić w tym spotkaniu. Ostatecznie mistrzowie Energa Basket Ligi zwyciężyli 95:79.

Geoffrey Groselle był najlepszym zawodnikiem gospodarzy – zdobył 35 punktów i 7 zbiórek. Lee Moore zanotował dla gospodarzy 23 punkty, 6 zbiórek i 5 asyst.

 

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki