GTK lepsze od PGE Spójni

GTK Gliwice w drugiej połowie musiało gonić wynik, ale ostatecznie pokonało PGE Spójnię Stargard 84:78 w niedzielnym spotkaniu Energa Basket Ligi.

Wayne Blackshear oraz Ricky Tarrant na początku spotkania sprawiali, że to goście byli lepsi – prowadzili nawet 13:5. GTK miało spore problemy z organizacją swojej gry w ofensywie, rywale potrafili to bardzo dobrze wykorzystać. Starał się to zmieniać Jordon Varnado – trafiał trójki i efektownie blokował przeciwników. Po 10 minutach PGE Spójnia prowadziła jednak 23:16. W drugiej kwarcie gliwiczanie mogli liczyć na M.J. Rhetta, ale wydarzenia kontrolowała ekipa trenera Jacka Winnickiego. Po kolejnej akcji wykończonej przez Tarranta prowadziła nawet 13 punktami. Gospodarze krok po kroku zmniejszali tę różnicę – ostatecznie akcja wykończona przez Daniela Gołębiowskiego sprawiła, że po pierwszej połowie przegrywali zaledwie 35:39.

Ten sam zawodnik na początku trzeciej kwarty najpierw doprowadzał do wyrównania, a później dzięki niemu GTK wychodziło na prowadzenie. Tym razem to zespół ze Stargardu nie potrafił zrobić niczego efektywnego w ataku. To była woda na młyn GTK, które w pewnym momencie miało 12 punktów przewagi. Ricky Tarrant walczyło o lepszy wynik, ale po 30 minutach to ekipa trenera Matthiasa Zollnera była lepsza – 63:56. W ostatniej części gry gliwiczanie starali się przede wszystkim kontrolować wydarzenia na parkiecie. Ciągle nie do zatrzymania był Varnado, a dodatkowo coraz lepiej grali zarówno Perkins, jak i Henderson. W końcówce PGE Spójnia zbliżała się jeszcze na pięć punktów po trójce Tarranta, co zwiastowało emocje w końcówce. Ostatecznie jednak to GTK wygrało 84:78.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jordon Varnado z 27 punktami, 6 zbiórkami i 3 asystami. Dla gości 21 punktów, 4 asysty i 4 zbiórki zdobył Ricky Tarrant.

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki