Emocje w Radomiu! HydroTruck pokonał MKS

Sporo działo się w piątkowym spotkaniu Energa Basket Ligi w Radomiu! HydroTruck ostatecznie pokonał MKS Dąbrowa Górnicza 81:74.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze – dzięki akcjom Bretta Prahla i Marcina Piechowicza prowadzili 12:4. Straty starał się zmniejszać Lee Moore, a po trafieniu Sachy Killeya-Jonesa MKS przegrywał zaledwie dwoma punktami. HydroTruck odpowiedział serią 8:0 i po wsadzie Aleksandra Lewandowskiego po 10 minutach prowadził 25:15. W drugiej kwarcie dąbrowianie starali się powoli zbliżać, ale to ekipa trenera Roberta Witki m.in. dzięki Nickolasowi Nealowi utrzymywała wyraźną przewagę. MKS później przyspieszył, był bardziej skuteczny i po trójce Elijaha Wilsona zmniejszył różnicę do zaledwie dwóch punktów. Rzut z dystansu Dayona Griffina ustawił wynik po pierwszej połowie na 39:34.

Trzecią kwartę zespół trenera Alessandro Magro rozpoczął od serii 8:0 i wyszedł na prowadzenie! Nie trwało to jednak długo, bo z dystansu zaczął trafiać… Daniel Wall. Jego trójki w lepszej sytuacji ustawiały HydroTrucka. Spotkanie zdecydowanie się wyrównało, a Filip Zegzuła sprawił, że po 30 minutach lepsi byli gospodarze – 59:56. W czwartej kwarcie radomianie uciekali nawet na dziewięć punktów po trafieniach Neala. Straty ponownie zmniejszał Lee Moore, ale ekipa trenera Witki nie chciała pozwolić na zbyt wiele. MKS ciągle był blisko – nie potrafił jednak doprowadzić chociażby do remisu. Ostatecznie gospodarze zwyciężyli 81:74.

Najlepszym graczem HydroTrucka był Dayon Griddin z 17 punktami i 8 asystami. W zespole MKS wyróżniał się Sacha Killeya-Jones z 19 punktami, 12 zbiórkami i 2 asystami.

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki