Zacięte spotkanie w Dąbrowie Górniczej dla Startu

Bardzo wyrównane spotkanie Energa Basket Ligi w Dąbrowie Górniczej. Ostatecznie Start Lublin pokonał MKS 74:66.

Trochę lepiej w to spotkanie weszli zawodnicy z Lublina, którzy po akcji Jimmie Taylora prowadzili 8:4. Dominic Artis trafiał jednak trójki i po chwili… to MKS był lepszy! Dzięki Romanowi Szymańskiemu Start ponownie jednak przejmował kontrolę nad tym spotkaniem. Straty zmniejszał ponownie Artis, ale to goście po 10 minutach wygrywali 17:16. W drugiej kwarcie obie drużyny miały małe problemy z poziomem ofensywy, ale jednak to ekipa trenera Davida Dedka radziła sobie trochę lepiej. W końcówce tej części meczu ponownie jednak ważne trafienie zanotował Artis, a dzięki akcji Filipa Puta był remis! Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 32:32.

Trzecią kwartę goście rozpoczęli od małej serii 6:0, ale dąbrowianie bardzo szybko doprowadzali do kolejnego remisu. Później z dystansu trafiali jednak Brynton Lemar oraz Martins Laksa, co oznaczało, że Start miał inicjatywę w ataku. Spotkanie ciągle było bardzo zacięte, ale trójka Tweety’ego Cartera ustawiła wynik po 30 minutach na 54:50. Kolejna część meczu była podobna, ciągle obie ekipy nie były w stanie zbudować przewagi, którą można uznać za bezpieczną. Kolejne ważne rzuty trafiali Carter oraz Borowski, a to w końcówce ustawiało w lepszej sytuacji lublinian. Ostatecznie Start zwyciężył 74:66.

Najlepszym graczem gości był Tweety Carter z 25 punktami, 3 zbiórkami i 3 asystami. 15 punktów i 10 asyst dla gospodarzy zanotował Dominic Artis.

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki