Pewna wygrana Anwilu z Legią

Anwil Włocławek ponownie zaprezentował rewelacyjną ofensywę i mimo świetnego występu Michała Michalaka pokonał Legię Warszawa 105:79 w jedynym sobotnim spotkaniu Energa Basket Ligi.

Legia świetnie weszła w ten mecz – po trafieniach Keanu Pindera i Filipa Matczaka było już 8:1! Anwil reagował błyskawicznie i po wsadzie Shawna Jonesa wychodził na prowadzenie. Niezwykle aktywny był jednak Milan Milovanović, a to wpływało na fakt, że spotkanie było niezwykle wyrównane. Indywidualne zagranie Tony’ego Wrotena sprawiło jednak, że po 10 minutach to gospodarze prowadzili 25:23. W drugiej kwarcie trójkę za trójką trafiał Michał Michalak, a to oznaczało, że Legia wracała nawet na prowadzenie! Gwiazdy włocławskiego zespołu – Wroten i Ledo nie pozwalały na zbyt wiele i dość szybko opanowały sytuację. Kolejna trójka tego drugiego oznaczała wynik 50:39 po pierwszej połowie.

W trzeciej kwarcie zespół trenera Igora Milicicia jeszcze bardziej się rozkręcał! Shawn Jones i Chris Dowe grali świetnie, a po trójce Michała Sokołowskiego mieli już 19 punktów przewagi! Pojedyncze odpowiedzi Michalaka i Milovanovicia to było zdecydowanie za mało. W końcówce tej części gry trójki dołożyli jeszcze Jakub Karolak oraz Szymon Szewczyk 81:57. Po małej serii 7:0 w czwartej kwarcie Legia odrobiła część strat, ale nadal traciła… 15 punktów. Anwil spokojnie kontrolował sytuację, korzystając nawet z zawodników rezerwowych – więcej szans na grę otrzymali Krzysztof Sulima i Igor Wadowski. Ostatecznie mistrzowie Energa Basket Ligi wygrali aż 105:79.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Ricky Ledo z 16 punktami, 6 zbiórkami i 4 asystami. Michał Michalak rzucił dla gości aż 30 punktów.

 

 

 

 

 

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki