Liga Mistrzów: Hapoel lepszy w końcówce

Hapoel Jerozolima dzięki lepszej końcówce pokonał Anwil Włocławek 107:102 w Koszykarskiej Lidze Mistrzów.

Spotkanie od samego początku było wyrównane, chociaż później po trafieniach Shawna Jonesa i Chrisa Dowe’a to gospodarze mieli trzy punkty przewagi. Zespół z Jerozolimy odpowiadał dość szybko i sam wychodził na prowadzenie, ale tylko na chwilę. Dzięki trójce Ricky’ego Ledo po 10 minutach było 30:27. Trener Igor Milicić grał dość szerokim składem, a dzięki akcji Tony’ego Wrotena uciekał nawet na dziewięć punktów. Hapoel ciągle był niesamowicie skuteczny z dystansu i dzięki temu trzymał się w grze. Kolejny rzut Ledo ustawił jednak wynik meczu na 58:54 po pierwszej połowie.

Dzięki następnej trójce Jamesa Feldeine’a w trzeciej kwarcie goście doprowadzili do remisu, a później prowadzili nawet siedmioma punktami po akcji J’Covana Browna. Mistrzowie Energa Basket Ligi musieli gonić wynik. Stan wyrównał Wroten, ale rzut wolny Idana Zalmansona ustawił wynik po 30 minutach na 75:74. W czwartej kwarcie gospodarze wychodzili na prowadzenie i ciągle je utrzymywali. Mogli liczyć na zagrania gwiazd – zarówno Ledo, jak i Wrotena. Na 40 sekund przed końcem zespół z Izraela po rzucie Browna miał jednak minimalną przewagę. Ten sam zawodnik dołożył następnie dwa rzuty wolne, a Hapoel zwyciężył ostatecznie 107:102.

 

Anwil Włocławek – Hapoel Jerozolima 102:107 (30:27, 28:27, 18:21, 26:32)

Anwil: Wroten 28, Ledo 21, Jones 18, Freimanis 15, Dowe 10, Szewczyk 5, Sokołowski 3, Sulima 2, Karolak 0

Hapoel: Holland 25, Feldeine 23, Thomas 23, Brown 21, Braimoh 7, Blatt 5, Kupsas 2, Zalmanson 1, Levi 0

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki