Enea AZS – Ślęza: Kontrolowane zwycięstwo wrocławianek

Ślęza Wrocław pokonała Enea AZS Poznań 72:41 w 14. kolejce Energa Basket Ligi Kobiet. 

Ślęza podrażniona niespodziewaną porażką z Widzewem w poprzedniej kolejce, od początku meczu zagrała bardzo agresywnie, szybko i skutecznie. Poznanianki nie potrafiły przez pierwsze 6 minut znaleźć sposobu na gości popełniając szereg strat, fauli i nie trafiając do kosza z czystych pozycji. Dopiero na 4 minuty przed końcem 1 kwarty faulowana przy rzucie Marta Nowicka oddała pierwszy celny rzut osobisty. Na kosza z gry kibice czekali jeszcze minutę. I choć czasu do końca 1 kwarty zostało niewiele, poznanianki poprawiły skuteczność, powstrzymały w obronie wrocławianki i po pierwszej kwarcie przegrywały 12:19.

W drugiej kwarcie po rzucie Mileny Zivadinović akademiczki doszły na 4 punkty (20:24) i kibice w hali Poznańskiej Politechniki wierzyli, że najgorsze poznanianki mają już za sobą. I po mimo tego, że do szatni przewaga Ślęzy wzrosła do 9 punktów (24:33) nikt nie spodziewał się „pogromu” w kolejnej kwarcie.

Enea AZS zaczęła dobrze, bo w 1 minucie punkty trafiła Lea Miletić. Wróciła ona na parkiet po podkręceniu stawu skokowego w pierwszej połowie. Jak się okazało to były jedyne punkty poznańskiej liderki. W tej kwarcie Enea AZS zdobyła już tylko 4 punkty, przegrywając trzecią odsłonę meczu aż 6:26.

Przegrywając prawie 30 punkta,o, trener akademiczek Grzegorz Zieliński w 4 kwarcie wystawił do gry Alicję Rogozińską, która spędziła na parkiecie 10 minut. Młoda rozgrywająca bardzo dobrze zaprezentowała się na parkiecie, dyrygując grą poznanianek. Przewaga 30 punktów utrzymała się jednak już do końca meczu, który poznanianki przegrywają 41:72.

W drużynie z Wrocławia nie do zatrzymania były Abigail Glomazic i Cierra Burdic, które odpowiednio zdobyły 18 i 17 punktów.
W poznańskiej ekipie najwięcej punktów zdobyła Ginette Mfutila -10.

Enea AZS Poznań- 1KS Ślęza Wrocław 41:72 (12:19,24:33,6:26,11:13)

Enea AZS: Mfutila 10, Pawlak 7, Parzeńska 6, Saunders 5, Zivadinović 4, Miletić 2, Stefańczyk 2, Pyka 2, Nowicka 2, Rogozińska 1, Piasecka.

1KS Ślęza: Glomazic 18, Budric 17, Caldwell 10, Jovanović 9, Owczarzak 6, Dobrowolska 5, Mandic 1, Marciniak 1, Piędel, Klatt.

—-

Po meczu powiedzieli:

Arkadiusz Rusin (1KS Ślęza): Z pewnością zwycięstwo po ostatniej, niespodziewanej porażce z Widzewem cieszy, jednak styl troszeczkę mniej. Mieliśmy dwa dobre momenty – początek pierwszej i trzeciej kwarty. W trzeciej kwarcie dobrze pograliśmy w defensywie z czego wyprowadzaliśmy skuteczne kontry. Nad resztą meczu nie będę się pochylał. Obejrzymy wideo i się zastanowimy.

Dominika Owczarzak (1KS Ślęza): Cieszę się ze zwycięstwa, po porażce w poprzedniej kolejce. Dobrze zagrałyśmy początki pierwszej i trzeciej kwarty, jednak żeby myśleć o zwycięstwach w następnych meczach musimy taką skuteczność gry utrzymać przez 40 minut, a nie tylko fragmentami.

Grzegorz Zieliński (Enea AZS): Szczególnie gratuluje trenerowi przeciwnej drużyny – Arkadiuszowi Rusinowi, który pozbierał zespół po ostatniej porażce. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że dziewczyny dały z siebie wszytko w tym meczu. Po zmianie trenera dziewczyny są nastawione na to, że będą ciężko pracować w każdym meczu, będą podejmować walkę. Dzisiaj trafiliśmy na zespół bardzo dobrze dysponowany. Ale cieszy mnie to, że w 4 kwarcie, kiedy na parkiecie były nasze młode zawodniczki, które grają w naszych grupach młodzieżowych, bardzo dobrze się zaprezentowały.

Alicja Rogozińska (Enea AZS): Na pewno nie można zarzucić naszemu zespołowi tego, że nie walczyłyśmy. Zadecydował na pewno początek 3 kwarty, kiedy Ślęza „odjechała” nam z wynikiem. Cieszę się, że mogłam zaprezentować się dzisiaj dłużej na parkiecie i złapać doświadczenie, które pomoże mi w mojej przyszłej karierze.

Źródło: Tauron Basket Liga Kobiet