Komentarze po meczu Stelmet Enea – Polski Cukier

Zapraszamy do przeczytania komentarzy trenerów i zawodników po wtorkowym meczu Energa Basket Ligi Stelmet Enea BC Zielona Góra – Polski Cukier Toruń.

Dejan Mihevc (trener Polskiego Cukru): Muszę pogratulować moim zawodnikom – nie tylko za zwycięstwo, ale za dobry mecz. Wiedzieliśmy, że rywale podejmą twardo do tego meczu. Grali tak przez 40 minut, mimo że mają trudny terminarz. To była dobra reklama koszykówki, dobrze się to oglądało. Wydaje się, że spotkanie było bardzo ofensywne, ale nie brakowało tutaj walki w obronie. Skuteczność obu drużyn była wysoka – wynikało to z koncentracji i motywacji. To był jeden z najlepszych meczów jakie ostatnio widziałem. Taka jest koszykówka, dlatego ją kocham. Czasami jest po prostu nieprzewidywalna. Zawsze ma się plan na mecz, ale sprawy mogą potoczyć się w innym kierunku. Trzeba więc reagować, szybko myśleć. To co wydarzyło się w końcówce to dowód, że koszykówka to świetny sport.

Krzysztof Sulima (Polski Cukier): Ten mecz na pewno mógł się podobać. Myślę, że jest to bardzo dobry mecz do obejrzenia dla młodych zawodników – to była fajna promocja koszykówki. Jednocześnie chciałbym pogratulować wszystkim, którzy na nas wczoraj postawili. Duże emocje, najważniejsze, że Rob trafił ten ostatni rzut i zwyciężyliśmy na ciężkim terenie.

Igor Jovović (trener Stelmetu Enei BC): To był doskonały mecz. Myślę, że graliśmy w okolicach maksimum naszych możliwości. Szczególnie w ofensywie byliśmy energetyczni. Spodziewaliśmy się, że o wyniku zadecydują małe detale. Musimy szanować potencjał rywali, bo mają świetnych strzelców. Drużyna dała z siebie wszystko, walczyła.

Michał Sokołowski (Stelmet Enea BC): Trafiłem “rzut na dogrywkę”, ale zostało jeszcze trochę czasu. To było świetne widowisko dla kibiców, bardzo ofensywny mecz. Zadecydowała jedna akcja. W końcówce rywale odskoczyli na sześć punktów, ale nie poddaliśmy się, walczyliśmy do samego końca. Jednak nie udało się. Musimy zatrzymać pozytywną energię z tego meczu, bo fajnie wyglądaliśmy jako drużyna.

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki