MKS lepszy od Spójni

Dzięki świetnej czwartej kwarcie w swoim wykonaniu MKS Dąbrowa Górnicza pokonał Spójnię Stargard 86:80 w meczu 24. kolejki Energa Basket Ligi.

Od trójki spotkanie rozpoczął Michał Gabiński, ale rywale odpowiedzieli kolejnymi dziewięcioma punktami. MKS musiał gonić wynik, a udawało się to głównie dzięki trafieniom Clevelanda Melvina. Po późniejszych akcjach Jakuba Kobla gospodarze zdobyli minimalną przewagę. Spójnia mogła liczyć jednak na Roda Camphora – po 10 minutach było 22:16. Drugą kwartę dąbrowanie rozpoczęli od serii 12:2, a pierwsze punkty na swoim koncie notował Deng Deng. Spotkanie zdecydowanie się wyrównało, ale rzuty Huberta Pabiana i Piotra Pamuły sprawiły, że to ekipa trenera Kamila Piechuckiego po pierwszej połowie wygrywała 43:42.

Dobra gra Jimmiego Taylora w trzeciej kwarcie sprawiała, że stargardzianie długo byli w lepszej sytuacji. Później do remisu doprowadzał Cleveland Melvin, a przewagę gospodarzom dawał Deng Deng. Drużyna będąca na prowadzeniu zmieniała się jednak właściwie co akcję. Po zagraniu Mateusza Zębskiego po 30 minutach był remis – po 59. Czwarta kwarta przyniosła mnóstwo emocji – zryw Mathieu Wojciechowskiego sprawił, że MKS zdobywał pięć punktów przewagi. Później prowadzenie rosło, a dąbrowianie coraz pewniej radzili sobie na parkiecie. Swoje dodawał też Melvin i ostatecznie to ekipa trenera Jacka Winnickiego zwyciężyła 86:80.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Cleveland Melvin z 22 punktami i 9 zbiórkami. Rod Camphor zdobył dla gości 24 punkty, 7 zbiórek i 3 asysty.

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki