Udana pogoń GTK i wygrana z Treflem

GTK Gliwice musiało gonić wynik prawie przez cały mecz, ale ostatecznie pokonało Trefl Sopot 77:75.

Po wyrównanym początku GTK zbudowało siedmiopunktową przewagę, głównie dzięki Damonte Doddowi. Straty odrabiali rzutami z dystansu Piotr Śmigielski oraz Phil Greene i szybko znowu był remis. Trefl uciekał później nawet na sześć punktów po trójce Łukasza Kolendy, a po 10 minutach prowadził nawet 29:18. W drugiej kwarcie sopocianie uciekali nawet na 16 punktów dzięki trafieniu Damiana Jeszkego. Akcje Mylesa Macka i Mavericka Morgana lekko poprawiały sytuację gliwiczan, ale m.in. dzięki Greenowi to zespół trenera Marcina Stefańskiego wygrywał po pierwszej połowie 46:34.

W trzeciej kwarcie zespół trenera Pawła Turkiewicza zbliżył się nawet na osiem punktów, ale szybko odpowiadał na to Phil Greene i Trefl znowu miał bezpieczną przewagę. To nie było jednak ostatnie słowo GTK, które walczyło o zdecydowanie lepszy wynik – po akcji 2+1 Rileya LaChance’a przegrywali tylko czterema punktami. Po 30 minutach było 63:57. Na początku czwartej kwarty wydawało się, że sopocianie ponownie kontrolują wydarzenia na parkiecie, ale gospodarze ciągle się zbliżali, a po trafieniu Mylesa Macka był remis! Końcówka była niezwykle zacięta, a kluczowe rzuty trafiali LaChance oraz Washington. Goście mieli jeszcze szansę na zwycięstwo, ale z dystansu nie trafił Kolenda. GTK wygrało ostatecznie 77:75.

Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Myles Mack z 19 punktami, 10 zbiórkami i 5 asystami. Phil Greene zdobył dla Trefla 18 punktów i 6 asyst.

 

Źródło: Polska Liga Koszykówki